Travels in the past (1)

Hi guys.

Firstly, you can find Polish version below the english one
Dla zainteresowanych, polską wersję znajdziecie pod angielską. 🙂

It’s clear we cannot travel. Is it? Well, recently I took a trip to a place which is quite close to my house but at the same time quite far…in the past. It seems like time stopped there somewhere between 50s and 90s and never completely moved forward. You can tell it did seeing the inhabitants faces and facades of the buildings brushed with the wind of changes. 

Talking about Nowa Huta  –  a district of Kraków, Poland, located in the east-north part of the city, built according to the assumptions of the doctrine of socialist realism.*

Why Nowa Huta? Because of my roots. I feel like I come from there even though I didn’t live there. Wait I did, shortly. But my grandparents and parents did. They lived Nowa Huta since it was born and some of my ancestors even before it was born. For me, it’s a place of my childhood. I was there a lot. Every summer vacation or winter break I used to spend some of the free time there. I marched through the streets of this district with my grandparents. I played there and heard stories. Still visiting and happy to do it. Suddenly I felt the meaning of this place. It’s my (hi)story and I want to share it with you.

fullsizeoutput_1dbb
me in Nowa Huta around 1997

But let’s start from the beginning.

First of all, I wouldn’t translate this name but just to sketch it for you, who really don’t have a clue, it would be something like The New Steel Works. However, the meaning of this place cannot be understood just from the name or the style in which this district was built.

It all started in 1947. Like you know, but probably you don’t… after the II World War, Poland didn’t have easy. WWII ended indeed but the nightmare in Poland persisted, it only changed its name and methods after the Soviet Red Army marched into Poland in 1944. There were only appearances of freedom and normality while in reality Poland became a communist country, full of the ‘red’ propaganda, censorship and sometimes terror. Political moods have been swinging over the years but the core of it stayed more or less the same.

fullsizeoutput_1dc5

It was the time to build “new” Poland, which has been named PRL (eng. Polish People’s Republic). One of the puzzles in this new order supposed to be the brand new…back then city Nowa Huta which came with the construction of the metallurgical plant, modeled on the soviet ones built in the 30s in USSR.** It was the first city built by the communists in Poland and certainly it wasn’t heartily welcomed by the inhabitants of the surrounding villages.

fullsizeoutput_1da8

No wonder. It was built on their well prospering agricultural grounds and instead of the crops and peaceful life they got miserable money for their grounds intended for the construction of a steel plant and were forced to change their occupation, beliefs, place of residence…sometimes their whole life.** For me, the book only confirms what I’ve heard from one of my grandma, since her family was one of those living on these lands.

Anyway the construction started. Of both – the steel plant named after Lenin (Huta Lenina, now Huta Sendzimira) (1950) and the city of laborers – Nowa Huta (1949).

IMG_0460

The first block was built at a super-rapid pace and the whole “Wanda” housing estate was ready in 1951. I must admit these blocks look cozy: quite low (one- or two-storey), with slopping roofs covered with tiles, surrounded by lots of (now) full-grown trees.

fullsizeoutput_1d84

That is one of the best things about the district. It was and is green. It has lots of parks, wide alleys which are neatly lined with trees.

fullsizeoutput_1d80

fullsizeoutput_1d7f

The second thing that amazes me is the architecture. 

 

There is an interesting urban arrangement in a shape of a fan with 5 main arteries going from the main square (back then Stalin’s square*, now Central Square-Ronald Reagan’s Square).

Zrzut ekranu 2020-05-2 o 15.51.11

Right at the Central Square, there was a statue of Lenin (erected in 1973) which later, according to my mum and my grandma, lost one leg after someone tried to get rid of him planting a bomb under his foot, which mainly devastated windows of the closest buildings not Lenin himself. But maybe it was SB provocation (Służba Bezpieczeństwa- Secret Police which resembled soviet KGB) which intended to make a convenient excuse out of that chaos and forbid the Pope John Paul II to visit Poland.*** I can’t tell you for sure. I think though, the Stylowa Restaurant probably would, if it could talk because it certainly remembers these and other incidents which happened there. Thank God, this Lenin piece of bronze doesn’t exist anymore (since 1989).

->Stylowa Restaurant

->here you have a link to the pictures of the Lenin statue from that time : Photos of the statue

->and here is the place now, where it stood back in 70s-80s

This slideshow requires JavaScript.

 

Getting back to the city… The style in which it was built, even though was a true communistic example and tool of propaganda (obviously hated), now leaves quite an impression. It was the only style allowed then but I’m glad it looks like this. Monumental and majestic in a way. Mix of baroque and renaissance. All in all you can say neoclassicism, tuned to the socialist melody. Talking here foremost about the core. Nowa Huta has its differences between neighborhoods. Like for example between the first blocks which I mentioned before and the buildings situated in the central part of the district, which in comparison was thoroughly planned, resemblance was rather small. Not to mention the further outskirts.

fullsizeoutput_1dd6

 

What I like the most are high arcs and the interiors of the estates with their own green spaces. In the entries to this kind of interiors, there were sometimes tiny shops, like the pastry shop at my grandma’s where she used to buy me a cake while coming back from the playground.

fullsizeoutput_1da1

Near to my grandparents was a cinema where my father used to watch movies. There was no Netflix back then and only later TV. I just dream of seeing a movie in there. Now there are some shops and a cafe.

fullsizeoutput_1db1

And 3 minutes on foot from their block, still in the same estate, there were some important, quite bloody riots in 1960 but I think it’s a topic for the next post.

I am past 1000 words so I think I’m going to stop here and continue this story later, after I have gathered more photos, stories and interviewed further my family 😉

Bye for now!

PS. Today is a special day for Polish – 3rd May Constitution Day. Seeing Polish Flags fluttering in the wind here and there makes me proud and happy. Here are some in Nowa Huta.

fullsizeoutput_1ddd

 


 

Debiut po polsku kiedyś musiał nastąpić. A więc zaczynam.

Nie możemy podróżować. Czyżby? Rower to jest świat – śpiewa Pan Janerka. Więc wzięłam rower i pojechałam na wycieczkę…wcale niedaleko, a jednak w dość odległą w czasie Nową Hutę.

Tam czas chyba trochę się zatrzymał. Widać jednak, że mozolnie mija.. głównie po twarzach mieszkańców czy fasadach budynków, które wyraźnie owiał wiatr zmian.

Dlaczego Nowa Huta…przez moje korzenie. Siedząc w jako takiej kwarantannie uświadomiłam sobie, że „pochodzę” z Huty. Niedosłownie, a jednak moi dziadkowie i rodzice tam żyli. Niektórzy z nich są tak rdzenni, że żyli tam zanim powstały pierwsze komunistyczne bloki. Dla mnie to miejsce dzieciństwa…place zabaw i spacery z dziadkami po sprawunki, ulicami właśnie tej dzielnicy. Wakacje czy ferie zimowe, święta, imieniny… To historie, które wcześniej wpadały jednym, a wypadały drugim uchem. Ostatnio jednak zaczęły wpadać na dobre i układać się w spójną całość. Uświadomiłam sobie, że to moje miejsce i moja historia, którą się właśnie z wami podzielę.

Ale zacznijmy od początku.

Wszystko zaczęło się w 1947 gdy wydano decyzję o budowie kombinatu i przynależącego do niego miasta Nowa Huta.** Zaczęto budować bloki a rok później kopać fundamenty pod kombinat – Hutę Lenina (dzisiejszą Hutę Sendzimira).

Jak wiadomo Polska po II Wojnie Światowej nie miała łatwo. W trakcie też ale kiedy gorzej nikt nie wie, a takie rozważanie zostaje zawsze bez decyzji. Wojna się skończyła ale po jednym przyszło drugie, zmieniło tylko kolory, nazwę i metody. Propaganda wylewała się do taktu marszów, a pozorom normalności nie było końca. Jak wiadomo terror także czaił się za wieloma rogami. 

Przyszedł czas na budowanie „nowego” Państwa, które nazwano PRL (Polska Rzeczpospolita Ludowa). (Tak przy okazji..ja jeszcze mam książeczkę zdrowia z tą nazwą na okładce a wy? Pewnie zostały rezerwy i wykorzystali do końca).

Jednym z puzzli w układance miało być wtedy miasto Nowa Huta, które towarzyszyło kombinatowi metalurgicznemu wzorowanemu na tych powstałych już w latach 30 w ZSRR. To było pierwsze komunistyczne miasto w Polsce. Ci którzy zamieszkiwali ziemie przeznaczone pod jego budowę nie przywitali tej idei wielkim radosnym pochodem, wręcz przeciwnie. Nagle ktoś zamiast ich dotychczasowego, dość sielankowego życia kazał się wynieść, przebranżowić, a za dobrego rodzaju rolną ziemię zapłacił..dosłownie parę groszy.** Książka tylko potwierdza wersję mojej babci, której rodzina zamieszkiwała te właśnie ziemie.

Czy tego jednak ktoś chciał czy raczej nie, bunt nie miał znaczenia. Budowa zaczęła się tak czy siak. Powstawały bloki (początek w 1949) oraz Huta Lenina (początek w 1950).** Pierwsze osiedle, gdzie w tempie godnym przodowników pracy powstał pierwszy blok Nowej Huty, nosiło nazwę osiedla Wandy i nosi do dziś. Muszę przyznać, bloczki te wyglądają uroczo i miło. Jak babunia uśmiechająca się serdecznie spod nagromadzonych zmarszczek. Małe, jedno lub dwupiętrowe, jeszcze ze skośnymi dachami, otoczone dużą porcją zieleni. To jedna z wielkich zalet Nowej Huty: parki, klomby, szerokie aleje usłane drzewami.

Drugą rzeczą jaką zawsze podziwiam jest architektura. No może nie zawsze ale na pewno ostatnio 😉 Nowa Huta a przynajmniej jej rdzenna część zaprojektowana została w kształcie wachlarza z jego głównym punktem na placu Centralnym im. Ronalda Reagana, niegdyś zwanego placem Stalina, od którego rozchodzi się pięć głównych arterii. Między tym właśnie placem a Aleją Róż, w roku 1973 stanął znienawidzony pomnik Lenina, który poźniej w wyniku podłożenia bomby stracił nogę. Bomba ta zniszczyła większość okolicznych okien a Lenin, z niewielkim uszczerbkiem, jak stał tak stał tylko już z osobistą ochroną… Podobno postawili przy nim rower i buty i napisali „Masz rower i buty, spieprzaj z Nowej Huty” – to pewnie było zanim stracił nogę. Czy to był akt heroiczny czy prowokacja SB niewiadomo. W 1989 brązowy Lenin został zdjęty i ku uldze mieszkańców już nie powrócił.

Wracając jednak do miasta. Styl architektoniczny Nowej Huty było także narzędziem propagandy – doniosły, obszerny i praktyczny. Tak czy siak dzisiaj zachwyca, przynajmniej mnie. Mieszanka baroku i renesansu, ogólnie rzecz biorąc neoklasycyzm podrygujący w takty socjalistycznej melodii. Mowa głównie o starej części, tam gdzie plac Centralny bo jak wiadomo Nowa Huta ma tych części parę i które znacząco się od siebie różnią.

To co najbardziej mi się podoba to wysokie łuki bram do osiedli, w których czasem znajdowały się małe sklepiki, tak jak cukiernia, w której wracając z placu zabaw babcia kupowała mi ciastka. Chyba kruche, czasem kremówkę. Na osiedlu mojej babci było kino, w którym tata oglądał czasem filmy (mówił, że dobranocki jako dziecko też) bo wtedy nie mieli Netflixa, a telewizor nie tak szybko. Fajnie było by pójść na film do takiego kina. Parę bloków dalej odgrywały się dość tragiczne sceny związane z zamieszkami przy krzyżu, które były krwawsze niż mi się wydawało.

Ale to chyba opowieść na osoby post bo już przekroczyłam 1000 słów. Zbieram dalej informacje i zdjęcia, czytam i podpytuję no i jak się znowu ciekawie ułoży w jedną całość to napiszę.

Tymczasem wszystkim pięknego majowego Święta Konstytucji 3 maja  !

 

 

Źródła:
**Ks. Józef Gorzelany, Gdy nadszedł czas budowy Arki, Paris, 1988
muzeumkrakowa.pl
***lifeinkrakow.pl
*wikipedia.pl
urbannews.pl
bip.krakow.pl
Family

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s